Perły od Chanel – czyli najbardziej znana biżuteria świata

Komu nie przyjdzie na myśl, patrząc na jakikolwiek naszyjnik z pereł, że pasuje idealnie do kostiumu lub małej czarnej? Przed oczyma ukazuje się widok eleganckiej dziewczyny ubranej w garsonkę od Chanel, z charakterystycznego materiału, niewysokie pantofelki, rękawiczki i obowiązkowo kapelusz. A co najistotniejsze, w perły na szyi. Często również taki wizerunek uzupełniała perłowa bransoletka, kolczyki i wszelkiego rodzaju spinki do włosów.

Drugim, charakterystycznym lookiem jest mała czarna sukienka i założone do niej, długie, jasne perły. Więc ponownie mamy Chanel – jej mała czarna, o której w amerykańskim Vouge’u w roku 1926 napisano, iż jest „… sukienką, którą będzie nosił cały świat”, oraz perły, perełki, perełeczki… Dzięki tej, legendarnej już kreatorce, możemy swobodnie i bez zażenowania nosić sztuczną biżuterię. To właśnie ona w codziennym życiu potrafiła założyć luźne spodnie, do tego marynarski sweter, a jako dodatki wybierała kilka sznurów korali – niektóre z prawdziwych, niektóre zaś ze sztucznych pereł – zakładając je razem. Prostą, czarną bluzkę z kokardą na dekolcie i czarną spódnicę Coco również potrafiła ożywić zaprojektowaną przez siebie, perłową biżuterią.

Perły i gwiazdy

Śniadanie u Tiffaniego

Śniadanie u Tiffaniego

Perły (te drogie, prawdziwe, i te sztuczne) stały się tak ponadczasowe, chyba dlatego, że można je ubrać praktycznie do wszystkiego. Najlepszym przykładem są znane postaci ze świata rozrywki, polityki i celebryckich salonów. Wspomnijmy chociaż super elegancką Audrey Hepburn w „Śniadaniu u Tiffany’ego”, jak przechadza się ulicą w cudownej, wieczorowej sukni Givenchy (sprzedanej w 2006 roku za blisko pół miliona funtów) i ma na sobie oszałamiającą kolię z wielu sznurów pereł oraz bardzo ozdobną, perłową klamrę we włosach. Również Jacqueline Kennedy do kultowych, pudełkowych żakietów bardzo często dodawała krótki naszyjnik z perełek. Dobrym przykładem jest też Madonna, której wizerunek z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku wielu uznawało za kiczowaty, jednak stał się on inspiracją modową i tak jest do dziś. Ta, jedna z najsłynniejszych piosenkarek świata, łączyła bieliźniarskie, koronkowe gorsety z mnogością sztucznej błyszczącej biżuterii, w tym z wieloma sznurami pereł. Pokazała, że biżuterią można się bawić, a perły nie są tylko eleganckie, ale są także zmysłowe i ultra uniwersalne.

perły Coco Chanel

perły Coco Chanel

Dziś w sklepach znaleźć można nieprzebrane ilości tego typu biżuterii. Poczynając od zupełnie klasycznych wzorów, a na artystycznych, nieco szalonych wizjach projektantów, kończąc. Perełki mogą być w najróżniejszych odcieniach i kolorach: czarne, białe, ecri, różowe, itp., matowe lub z połyskiem, najróżniejszej wielkości, a czasami i o zróżnicowanych kształtach ( dla przykładu perełkowe kolczyki typu wkrętki w kształcie małych serduszek ).

Coco Chanel

Coco Chanel

Oczywiście biżuteria z pereł nie zapoczątkowała swojej historii od domu mody Coco Chanel, była znana wiele stuleci przedtem. Jednak to ona, kobieta łamiąca konwencje (nie tylko modowe) sprawiła, że perełki stały się bardziej osiągalne, powszechne i nabrały bardziej „przyjaznego” i „swojskiego” charakteru (co nie oznacza, że stały się mniej eleganckie!).

Cóż, wystarczy spojrzeć w swoją kasetkę z biżuterią… Naprawdę nie ma tam nic z perełek? Prawie każda Pani choć raz w życiu miała na sobie coś perełkowego, choćby małe kolczyki albo okazjonalnie, korale lub perełkową bransoletkę… Albo ma coś na pamiątkę od kochanej Babci lub Mamy.

Oto spuścizna Coco Chanel.

 

Comment on “Perły od Chanel – czyli najbardziej znana biżuteria świata”

  1. Torebka od Chanel – moje marzenie. Ale tylko taka oryginalna. Perły chyba trochę odeszły na drugi plan, ale uważam, że każda z nas powinna mieć je w szafie – tutaj mogą być sztuczne, bo przyznam, że prawdziwe to muszą być baaaardzo drogie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *