Rajstop kolorowy zawrót głowy, czyli cienkie, gładkie rajstopy w wielu odsłonach…

O gładkich rajstopach już niejeden raz była mowa. Był omawiany ich rodzaj ze względu na grubość, w jakiej producenci nam oferują pończosznicze wyroby. Czyli było już o tajemniczych oznaczeniach „den” i co kryje się pod tymi trzema literkami. Dziś chciałabym dalej opowiedzieć Wam o gładkich, najbardziej popularnych rajstopach, ale tym razem skupię się na:

Kolorystyka rajstop

Jasne, że teoretycznie jest ona wręcz nieograniczona. Istnieje przecież wiele barw i miliony ich odcieni.  W praktyce większość z nas poprzestaje na kilku ulubionych i sprawdzonych barwach. Dzieje się tak szczególnie, gdy mamy do czynienia z cienkimi gładkimi rajstopami. Nie ukrywam, że też nie do końca jestem jakąś szczególną fanką cienkich, kolorowych rajstop ( w przeciwieństwie do nieco grubszych – tu kolor liczy się przede wszystkim – ale o tym w kolejnej epopei o gładkich rajstopach). Skupię się więc w pierwszej kolejności na rajstopach o grubościach 8 den, 12 den, 15 den, 20 den.

Odcienie

rajstopy gładkie Gatta

rajstopy gładkie Gatta

Nazwy odcieni, które będę podawała pochodzą z kolorówki Gatty (dlatego, że jest to najpopularniejsza i najmocniej promująca się w Polsce rajstopkowa marka, prawie każda Pani miała kiedyś na nogach klasyczny model gładkich rajstop Laura – do kupienia praktycznie na każdym rogu). Ukochaną wersją kolorystyczną są wszelakie odcienie beżu (a w szczególności, tzw. cieliste). Mają one mieć barwę jak najbardziej zbliżoną do odcienia naszej skóry i, co za tym idzie, być jak najmniej widoczne dla niewprawnego oka. Jak najbardziej dobry tok rozumowania – takie rajstopy sprawdzą się rzeczywiście w każdej sytuacji. Pod warunkiem, że rzeczywiście będą współgrały z naszą karnacją lub delikatnie ją „podciągały” – dokładnie na takiej samej zasadzie, jak kładzie się na twarz podkład pod makijaż.

Rajstopy mogą być odrobinę ciemniejsze, ale nigdy jaśniejsze. Takie jasne kolory, wszelkie pudrowe i pastelowe nie są zbyt bezpieczne. Nawet, gdy wyglądamy jak przysłowiowa córka młynarza to do czarnych i bardzo ciemnych ubrań starajmy się ubierać nieco przytłumione, o ton ciemniejsze rajstopy. Jaśniutkie będą fajnie wyglądały  z kolei ze zwiewnymi, romantycznymi spódniczkami w jasnych kolorkach, w subtelne kwiatki, itp.

Takimi romantycznymi odcieniami jest, np. ecri lub ecru (u Gatty – panna), sabbia (w zależności od producenta oscyluje w tonacjach przyszarzonej chłodnej bieli aż do lekkiego ecri w pudrowym wydaniu).

Odcienie też warto dobierać pod kątem tego, czy nasz strój jest w zimnym, czy też w chłodnym kolorze. Najbardziej lubianymi odcieniami (wiem to ze sprzedażowego doświadczenia ;)) są średnie beże w ciepłych, nawet nieco złotawych odcieniach (beige, golden), trochę delikatniejsze (visone, claro), nieco rzadziej chłodne, lekko ciemniejsze (playa, bronzo, sierra).

Bardzo ciekawie prezentują się szarości na cieniutkich rajstopach, dobrze sprawdzą się do biura i na wieczorne wyjścia. Dosyć duża gama odcieni, od jasnego, nawet ekstremalnie jasnego (perle), poprzez średni (grigio), nieco ciemniejszy (topino), aż do bardzo ciemnych (grafit) i prawie czarnych (fumo – z nutą brązu). Do szarego koloru można ubrać wiele kolorowych ubrań, idealnie będzie współgrał z czerwienią, zielenią, i innymi, nawet nasyconymi kolorami. Pozwolę sobie zdradzić, że są takie dwa odcienie (lyon lub castoro) w których praktycznie prawie każda Pani będzie wyglądała świetnie. Mimo, że są dosyć ciemne, to idealnie maskują wszelkie niedoskonałości. Wszystko dzięki miksowi ciemnego brązu z lekką, oliwkową poświatą. Tak, jak zielony korektor używany do make-up’u idealnie maskuje czerwone plamki i przebarwienia, tak domieszka z palety zieleni świetnie wpływa na wizualną kondycję nóg.

Biel czy czerń?

A teraz coś, czego nie napisałabym jeszcze dwa lata temu, a teraz piszę z pełną świadomością … jestem zwolenniczką białych rajstop, których ofertę znajdziesz tutaj… . Kiedyś uważałam, że wymyślił je ktoś, kto pałał do kobiet wielką nienawiścią i chciał je za wszelką cenę oszpecić. Teraz białym, cienkim rajstopom mówię wielkie, ogromne TAK! Umiejętnie dobrane, dobrej jakości, skomponowane z resztą ubioru potrafią dodać niesamowicie wiele uroku. Są trudne w noszeniu, bo wymagają modowego i stylowego wyczucia, ale jak już opanuje się sztukę ich dobierania to można wspiąć się na wyżyny stylu i wyglądać odjazdowo :).

Drugi biegun – czerń – jest równie niebezpieczny i równie godny uwagi i odjazdowy. Łatwo można wyglądać w czarnych, cienkich rajstopach, bardzo ciężko i niekorzystnie, jednak można też super podkreślać stylizacje, szczególnie ostatnio bardzo na topie – w rockowym stylu. Jednak wśród pań jest stanowczo za dużo zwolenniczek czarnego. Nie lubimy eksperymentować z innymi kolorami, a szkoda…. Niejednokrotnie sprawdzając inne niezwykłe odcienie same byłybyście stojąc przed lustrem, zaskoczone z pozytywnego efektu. No cóż, może w końcu się przełamiemy?

Rajstopy kolorowe Fiore

Rajstopy kolorowe Fiore

I wiele innych kolorów

Pozostała nam jeszcze cała masa kolorów: pomarańczowy, niebieski, zielony, żółty i tak dalej. Cienkie rajstopy zapakowane w pudełeczku wyglądają obiecująco, kuszą milionami odcieni niebieskiego, różowego, czerwieni. Tylko złożone, bo po ich nałożeniu na nogi efekt mocnego koloru zanika. Im bardziej się naciągają, tym mocniej kolory się rozmywają, pozostaje jedynie poświata barwy, a nie konkretny, mocny kolor. Jeżeli nie oczekujemy takiego rezultatu, a liczymy na wyrazisty kolor to sięgnijmy już po rajstopy o grubości minimum 40 den. Ale o 40-tkach i jeszcze grubszych rajstopach w ciągu dalszym 🙂 Oczywiście w niedalekiej przyszłości.
Podsumowując: nie ma nic bardziej nieestetycznego, niż nogi w ciemnych rajstopach, (które wyglądają jak mocno opalone) na tle subtelnej, kremowej kreacji.
Czy kolor ma znaczenie? Jak sądzisz?

 

5 opinions on “Rajstop kolorowy zawrót głowy, czyli cienkie, gładkie rajstopy w wielu odsłonach…”

  1. Przyjemnie mi się czytało ten wpis. Niczym specjalnym nie wyróżnie się z tłumu innych pań bo sama też najczęściej sięgam po rajstopy w kolorze ecrui, aczkolwiek posiadam również te z oliwkową poświatą. Poprostu lubie się zabezpieczyć na każdą ewentualność, dzięki czemu śpię spokojnie 🙂 Co do białych rajstop to jednak bym się na nie nie odważyła ale spotkałam się parę razy z takim doborem koloryzacji pod strój i nie mogę zaprzeczyć, wyglądało to szałowo …no ale to trzeba już wszystko dobrze ze sobą sprzęgnąć. Pozostaje mi teraz czekać na wpisik z 40 den bo to takie jak znalazł na tą porę roku. Może dowiem się czegoś o czym jeszcze nie wiedziałam do tej pory 🙂 Pozdrawiam

    1. Popieram Małgorzata… też bym się nie odważyła 🙂 Bo noszenie białych rajstopek, a co za tym idzie dobór odpowiedniego stroju do nich wymaga od nas więcej zaangażowania niż nasze codzienne ecrui czy czerń. Sama nie nosze i nie nosiłam bialutkich rajstopek i nie kojarzę żebym widziała w nich kogoś… chyba, że był to ślub czy inna taka uroczystość. Sama na szczęście nie muszę używać rajstop z poświatami 🙂 Jestem zadowolona ze swoich nóg. 🙂 PS. Również czekam na nowy wpisik

  2. Witam, Soyellka ma racje warto czasem się przełamać jeżeli chodzi o noszenie białych rajstopek 🙂 Polecam gorąco, no może nie na pochmurne deszczowe dni bo jednak bardzo łatwo się zabrudzą ale tak pozatym to warto, warto i jeszcze raz warto zwłaszcza jak potrafi się dobrze wszystko ze sobą zestawić wraz z dodatkami. Nie będę urywać iż znacznie więcej czasu zajmuje mi zestawienie kreacji aby móc wciągnąć na siebie białe rajstopy no ale naprawdę warto. Może i wyłamię się przed szereg hehe 😛 ale zamiast ecru dobieram również dla siebie i czarne rajstopki cieniutkie bo cieniutkie ale jednak czarne. Na szczęście z czego jak z czego ale ze swoich nóg jestem zadowolona więc nie muszę (odpukać) niczego maskować 🙂 Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy 😉

  3. No tak lubię kolor czarny i tylko ten. Jest mi w nim najlepiej , dobrze wyglądam, a że mam nieco grubsze nogi to wrażenie jest bardziej pozytywne niż kolorki i jakieś udziwnione wzorki. Tak więc gładkie i czarne to jest mój wybór. Najlepiej jeszcze grube 60-100 den, tak aby nie prześwitywały 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *