rajstopy bez palców

Rajstopy bez palców – chwilowa moda czy klasyczny niezbędnik?

Już od kilku sezonów bez większych kłopotów można zaopatrzyć się w ten wynalazek. Nie tylko drogie lub zagraniczne marki mają w ofercie rajstopy z odkrytymi palcami. Oferują je teraz także polscy, prężni producenci wyrobów pończoszniczych, m.in. Gabriella, Fiore, Gatta, Knittex, itp.

Na fali popularności rajstop pojawiły się tego typu pończochy, podkolanówki, a nawet stopki przeznaczone do noszenia z balerinkami.

Zasadniczo w sprzedaży znajdują się podstawowe kolory, czyli czarny, kilka odcieniu beżu, biały. Pojawiają się też różne grubości: cienkie 15 den, jeszcze cieńsze 10 den. Wszystkie znane mi modele są gładkie, bez wzorków. Ale popularność ich rośnie, więc nie wykluczam, że w najbliższych kolekcjach zaczną pojawiać się także intrygujące detale i ciekawsze kolory. Już w stopkach do balerinek zaczyna się różnorodność – są stopki gładkie, można też kupić ze ślicznie wzorowanej koronki (te są rzeczywiście urocze i świetnie wyglądają z balerinkami open-toe).

Trzeba pamiętać, że potoczne określenie „rajstopy bez palców” często oznacza, że nie są to rajstopy całkowicie odsłaniające palce (tak, że palce są po prostu gołe), ale takie rajstopy, które nie mają widocznych wzmocnień w części palcowej – brak pogrubienia, widoczny jedynie szew na palcach; tkanina jest cienka, jak w reszcie rajstop, ale zakrywa całe palce. Dlatego jak nie jesteśmy pewne, jakiego typu rajstopy są w ofercie (nie ma wyraźnego zdjęcia lub opis jednoznacznie nie wskazuje, jaki model rajstop znajdziemy w pudełeczku) to pytajmy, czy nasze palce będą gołe w tych rajstopach. Często również cena będzie nam sugerowała, z jakim produktem mamy do czynienia. Nie ukrywam bowiem, że jak każdy nietypowy wynalazek, tak i rajstopy z odsłoniętymi palcami są nieco droższe od standardowych, cienkich rajstopy z Lycrą. Dla porównania na chwilę obecną klasyczne rajstopy Gatty model Laura można kupić za kwotę około 6 – 8 zł, a rajstopy Eveline Fiore za ok, 15 – 18 zł.

EVELINE 15 den

Rajstopy bez palców

Czy warto wydać więcej na gładkie rajstopy? Zobaczcie, jakie są moje odczucia. Oczywiście każda z nas ma swoje preferencje i nie wszystkie z nas muszą bezpalcowe rajstopy pokochać, ja też mam do nich parę „ale”. Zawsze jednak jestem zdania, że aby rzeczywiście wydać właściwą ocenę, trzeba na własnej skórze sprawdzić, co kryje się za nowinką. Więc zabrałam się do dzieła.

Gdy pierwszy raz zobaczyłam rajstopy, które odsłaniają całkowicie palce to zadałam sobie od razu kilka pytań…

 

  1. Czy to jest wygodne?

 

A jest ;).
Oczywiście test musiał nastąpić wręcz natychmiast. Z moimi delikatnymi stopami (co jak co, ale te mam wyjątkowo wybredne – musi być mega komfortowo, bo inaczej obtarcia, odciski i inne nieprzyjazne niespodzianki się na stopach pojawiają) nie dawałam rajstopom większych szans. To tak dla zasady, lepiej się potem mile rozczarować niż niemile zawieść…

Rajstopy założyłam więc, i tak, jak na obrazku, umieściłam paseczek pomiędzy dużym paluchem, a palcem obok 🙂 – czyli tak, jak klasyczne buty japonki. Mam w swojej hodowli bucikowej odjazdowy model botków, które jakoś zaniedbałam, gdyż w środku mnie trochę obcierały, a ubranie do nich jakichkolwiek skarpetek lub rajstop wyglądało co najmniej jak profanacja modowa. Więc stwierdziłam, że będzie to idealne narzędzie to mojego testu. Tak więc odziana ruszyłam na podbój dnia. Na początku delikatnie odczuwałam, że mam coś pomiędzy palcami. Jednak po paru minutach zajęłam się rzeczami codziennymi i zupełnie zapomniałam, że mam na sobie rajstopy. Wieczorem po zdjęciu zauważyłam tylko, że mam między palcami mały ślad od rajstop, który bez problemu zniknął po kąpieli. To tak, jakbyś nosiła okulary przez cały dzień – wieczorem widać lekkie wygniecenie na skórze.
Jednym słowem rajstopy są świetne. Nie obtarły, do tego było wygodnie. Przy okazji też ochroniłam stopy przed ewentualnymi szkodami.

 

  1. Czy to jest estetyczne?

 

A jest;)EVENA 20 den

Jestem zdania, że nawet latem powinno zakładać się rajstopy na biznesowe spotkania lub eleganckie imprezy. Są też sytuacje, kiedy nasze nogi nie wyglądają zbyt korzystnie, a chcemy prezentować się zjawiskowo. Wtedy naprawdę też warto sięgnąć po rajstopy (lub pończochy).

Dlatego wynalazek rajstop z odkrytymi palcami jest jak najbardziej ukłonem w stronę estetycznego wyglądu. Oczywiście odpowiednio użyty.

Przede wszystkim odcień rajstop dopasuj do odcienia skóry, bo inaczej, np.palce będziesz miała blade, a resztę nóg opaloną (przy ciemnym odcieniu rajstop). Myślę, że nie jest to fajne, i przyciąga spojrzenia nie koniecznie zachwycone takim widokiem.
Noszenie takich rajstop do sandałów lub klapek też może być nieco kontrowersyjne. Sugeruję pozostanie przy użytkowaniu ich tylko z butami typu open-toe. Wszystkie modele obuwia, które mają tylko wycięte palce (z wyciętymi piętami też bym nie ryzykowała).
Wyobraź sobie, jak ładnie możesz wyeksponować swój nowy pedicure! Bo to rzecz jasna konieczność, gdy chcesz pokazać gołe palce (nawet ich kawałeczek). To, co wychodzi z butów musi być ładne, w przeciwnym wypadku zrezygnuj w ogóle z wyciętych czubków i załóż pełne buty, np. eleganckie baleriny lub klasyczne szpilki.

Osobiście miałam czarny lakier na paznokciach, w tym duże paluchy dodatkowo ozdobione cyrkoniami. Czarne botki na wysokim, cienkim obcasie z wyciętymi palcami. Do tego rajstopy Eveline w jasnym beżu (light natural) ubrane do czarnej sukienki. Natomiast przy drugiej stylizacji użyłam czarnych podkolanówek Evena, ale w tym przypadku do czarnych botków miałam na sobie wąskie, długie spodnie w kolorze khaki i koralową, oversizową, zwiewną tunikę.

Jedna ważna uwaga:

Kolor czarny osobiście zarezerwowałam tylko dla botków noszonych ze spodniami. Jakoś nie do końca wydaje mi się estetycznie trafione noszenie czarnych rajstop z odkrytymi palcami. Widzę to jedynie jako walor sprzyjający komfortowi – gdy mamy czarne (często farbujące niestety) botki z wyciętymi palcami to takie podkolanówki lub rajstopy pozwolą na zapobieganie otarciom i odciskom, a przy tym będą mogły nam służyć jeszcze wielokrotnie, bo czarne na czarnym po praniu nie będzie tak widoczne, jak czarne na beżowym czy białym.

 

3. Czy to chwilowa moda, czy ponadczasowy element kobiecej garderoby?

 

Jak na razie, to rajstopy bez palców trzymają się dzielnie na rajstopowej arenie, a ich sprzedaż rośnie z sezonu na sezon. Bo wbrew pierwszemu wrażeniu i obiegowej opinii, nie są to tylko rajstopy na lato. Są to przede wszystkim rajstopy na oficjalne spotkania, imprezy, eleganckie wyjścia, np. do teatru. Ich popularność nie słabnie wraz z końcem ciepłych dni. Chętnie kupowane są w okresie świąteczno-sylwestrowym, na karnawałowe zabawy oraz śluby (szczególnie pończochy bez palców w białym kolorze). Jeżeli jest to moda, to długofalowa i nie zapowiada się, żeby ta fala szybko opadła.

Dlatego dopóki producenci obuwia będą nam serwowali takie piękne szpilki z odkrytymi palcami lub jesienne botki open-toe, od których nie sposób oderwać wzroku, i które śnią nam się po nocach, to rajstopy bez palców będą pozycją obowiązkową w szafie każdej kobiety.

W mojej już są 😉

 

W użytkowaniu miałam:

1) Rajstopy Eveline Fiore – odcień light natural (jasnobeżowe)

2) Podkolanówki Evena Fiore – odcień black (czarne)

ELUXA 20 den

Polecam także:

1) Pończochy Eluxa Fiore ( jak na zdjęciu )

2) Stopki Japanese Veneziana

3 opinions on “Rajstopy bez palców – chwilowa moda czy klasyczny niezbędnik?”

  1. Mnie to sie kompletnie nie podoba, ani to eleganckie, ani szykowne. Po zdjeciu buta stopa wyglada co najmniej i po poprpstu smiesznie!
    Wydaje mi sie, ze jest to chwilowa i zupelnie niepotrzebna rzecz, a producenci Chyba zbyt szybko zaczeli to produkowac ! Nie sadze, aby byla to obowiazkowa rzecz w kazdej szafie, czy komodzie kobiety !

    Piekne zdjecia:) Pozdrawiam serdecznie:)

  2. Sama koncepcja nie jest przecież zła… ja parę takowych sztuk posiadam i nie narzekam, zwłaszcza, że w kolekcji mam buty z odkrytymi palcami więc w takich rajstopach wyglądam zdecydowanie lepiej niż jakby było widać rajstopę przysłaniającą pomalowane paznokietki. Hmm… jakby się zastanowić to tak naprawdę noszenie pełnych rajstop do takiego typu obuwia jak np. przedstawiono na produkcie firmy Fiore to jak noszenie skarpet do sandałów 😛

  3. Hmm… to po prostu jedna z tych rzeczy, które się kocha albo nienawidzi 🙂 sama jednakże, nie miałam okazji wypróbować tego typu rajstop ale czytając post w którym są rady w jakich okolicznościach oraz jak dobierać tego typu rajstopy, myślę, że warto wypróbować rajtki na własnej… na własnych nogach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *