Skarpetki damskie cienkie i grube

Skarpetki damskie

Skarpetkowe LOVE

Nosimy skarpetki, a mówimy tutaj o damskich. bardzo często, niektóre z nas nawet codziennie. Ale czy potrafimy wykorzystać w pełni ich możliwości? Najczęściej są one po to, żeby było nam cieplej w stopy i nie obcierało nas obuwie. W sumie tyle… Chyba, że są to cienkie skarpetki noszone do dosyć mocno wyciętych balerinek, to zwrócimy na nie większą uwagę. Żeby chociaż kolorystycznie było w porządku. Jasne, że uogólniam teraz strasznie, nie zaprzeczę. Trochę specjalnie, aby łatwiej pociągnąć wątek, ale w sumie jednak to mam nieco racji, prawda?

Cienkie skarpetki

Zacznę od razu od kontrowersji, czyli skarpetki z sandałkami. Tak, jak najbardziej! Jest sporo ciekawych modeli, które idealnie będą się nadawały do takich stylizacji. Świetnie sprawdzają się wszelkiego typu wzorzyste, cienkie skarpetki, a już najfajniej wyglądają takie, które mają zbluzowaną górę, np. model Lulu od Gatty, albo po prostu z jakąś interesującą strukturą materiału, np. Zena od Fiore. Możemy poeksperymentować z kolorem, w granicach stylizacyjnych. Trochę mniej entuzjastycznie widzę połączenie sandałków z grubszymi  skarpetami, takimi już konkretnie grubymi. Nie do końca mi to pasuje, a poza tym trzeba by chyba posiadać specjalnie buty, które pomieszczą grubszą warstwę materiału. Klasyczne, letnie sandałki mogą zwyczajnie nie wciągnąć się na taki wynalazek. To wymaga odwagi i rzeczywiście perfekcyjnego zgrania reszty ubioru. Myślę, że jeszcze w butach z odkrytymi palcami i zabudowaną piętą jest to do zaakceptowania, ale w tradycyjnych sandałkach nie do końca…

AVA 20 den skarpetki

AVA 20 den skarpetki

Cienkie, pończosznicze skarpetki w wersji gładkiej nosi się praktycznie do wszystkiego. Jedna uwaga: gdy mamy odkryte palce wypada zaopatrzyć się w skarpetki bez widocznie wzmacnianych palców, aby nie było z przodu pogrubionego paska. Nie ma nic bardziej nieestetycznego niż wychodzący z przodu kawałek grubego materiału… fuj. Wierzcie mi, skarpetki bez wzmocnień nie są już jakąś rzadkością, spokojnie można je nabyć i każda szanująca się firma pończosznicza ma taki model w swojej ofercie. Taką ciekawostką, która może przydać się w sytuacjach, gdy chcemy pokazać gołe palce, ale reszta buta nas obciera i wymaga jakiejś izolacji od naszej skóry, są skarpetki bez palców. Dosłownie bez palców, zakładane jak japonki. Z góry uprzedzam, że trochę ciężko je zakupić.

fancyvogue.tumblr.com/post/22243070638

fancyvogue.tumblr.com/post/22243070638

Cienkie skarpetki mają też sporą gamę wzorniczą, w kwiatki, kropki, prążki i inne, abstrakcyjne wzorki. Do tego kolorystycznie też sporo ciekawostek i intrygujących zestawień można odnaleźć.

Skarpetki z koronką

Mamy jeszcze wybór w koronkowych, kabaretkowych i ażurowych wzorkach. Szczególnie te ostatnie są świetne, nie dosyć, że wygodne, do tego jeszcze trwalsze niż z klasycznej Lycry i niebywale uatrakcyjniające, np. założone do zwykłych balerinek i jeansów lub gładkich spodni-rurek. Uwielbiam wszelkie ażury również za ich miękkość, z reguły mają sporo przyjemnych dla ciała włókien, np. ażurowe skarpetki od marki Sesto Senso.
Dalej mamy klasykę gatunku, czyli nieco grubsze, bawełniane skarpety do zadań wszelakich. Noszone do obuwia sportowego, jesiennych butów i zwyczajnie po domu. Teraz sporadycznie spotyka się je wykonane z samej bawełny, zazwyczaj posiadają domieszkę elastanu, często także mają jeszcze inne włókna dodane. Kolorystycznie wybór prawie nieograniczony, więc warto poszukać innych kolorów, niż tylko czerń, biel, szarości. Wzorkowo trochę gorzej w wyborze.

Grube skarpetki

Teraz zaś skarpetki zimowe. Tu nas producenci coraz mocniej rozpieszczają serwując skarpetki z kaszmirem, wełną, angorą i wszelakimi, dającymi ciepło materiałami. Coraz to nowe struktury i wzory pojawiają się w sklepach, np. Ris i Norwegian-Cashmere (skarpety z dodatkiem kaszmiru, wzór norweski – super na topie).
Są jeszcze skarpety domowe – potocznie tak nazwane, gdyż są tak grube i ciepłe, że wymagają noszenia z kozakami co najmniej rozmiar większymi niż noszony zazwyczaj. Sama pamiętam, jak miałam w dzieciństwie kupowane kozaki, co najmniej o jeden numer większe właśnie po to, aby spokojnie zmieścić grubą skarpetkę. Teraz nie wszystkie mamy taką potrzebę, część z nas porusza się samochodem, pracuje w ciepłym miejscu i właściwie nie musi przebywać długo w chłodzie i mrozie. Taki „powiększony” zestaw (kozaki+grube skarpety) jest wtedy niekomfortowy, nogi niepotrzebnie przegrzewają się i jest nam po prostu zbyt gorąco. Więc wracam do wątku, że są to skarpetki domowe, ubierane wieczorem, w wolne dni, kiedy siedzimy w fotelu lub na kanapie.

www.pinterest.com/search/pins/?q=socks

www.pinterest.com/search/pins/?q=socks

Uwielbiam tego typu produkty, bo przede wszystkim, są niesamowicie miłe w dotyku, mają przecudowne kolory i wzorki, fantastyczne wzory, puszek, welurek, podeszwę antypoślizgową, niektóre przypominają skarpety robione na drutach przez ukochaną Babcię. No i dają masę potrzebnego ciepła.

Skarpetkowe LOVE czyli skarpetki włóż! 🙂

 

2 opinions on “Skarpetki damskie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *